Zajawka…

Niestety brak światła i porządne zdjęcia dopiero jutro.

Wróciłam w niedzielę z przybytku sanatoryjnego. Niestety rehabilitacja pomogła tylko chwilowo.  Powrót do codziennego życia sprawił nawrót bólu.

Ale nic to. Po tunice postanowiłam w końcu wziąć się za wełnę estońską. Ale to nie na moje nerwy. Wełna zrywa się i ciągłe wiązanie supełków zdecydowanie nie dla mnie.

Chyba znowu moherek zawita na moich drutach.

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i miłe komentarze.

Advertisements

17 uwag do wpisu “Zajawka…

  1. Małgosia,witaj,widzę,że w Busku nieźle naładowałaś akumulatorki-chusty,kardigan z poprzedniego wpisu i tunika świetne!
    Pozdrawiam serdecznie i „zdrowotności” :-)))) życzę
    Maja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s